Czy znajdujące się na autostradzie A2 węzły zmienią swoje nazwy? Krytykowana za chaos i beztroskę w nazewnictwie tych newralgicznych punktów na drogach szybkiego ruchu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Czy znajdujące się na autostradzie A2 węzły zmienią swoje nazwy? Krytykowana za chaos i beztroskę w nazewnictwie tych newralgicznych punktów na drogach szybkiego ruchu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postanowiła wreszcie przeciąć ów węzeł gordyjski.

Oddziały GDDKiA w całym kraju przygotowały nowe propozycje nazw dla węzłów na autostradach i drogach ekspresowych. W Wielkopolsce do 2020 roku ma ich być w sumie 111, a w kraju ponad tysiąc! Dotąd o nazwie węzła decydował projektant drogi. Idąc po najmniejszej linii oporu, wybierał nazwę najbliższej miejscowości, najczęściej nikomu nieznanej wsi. Według nowych wytycznych preferowane mają być nazwy dużych miast oraz ośrodków o znaczeniu historycznym i kulturowym. Na konińskim odcinku A2 GDDKiA chciałaby zmienić nazwy węzłów Modła na Konin i Żdżary na Konin Wschód, a Sługocin na Golina.

Ale takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia dla samorządowców ze Starego Miasta. Uważają oni, że to jawna dyskryminacja ich gminy, a także wprowadzanie w błąd inwestorów i klientów, bo nazwy Modła i Żdzary od lat funkcjonują w materiałach promocyjnych gminy, na terenie której znajdują się te węzły oraz wśród inwestorów.
- Zmiany spowodują tylko zamieszanie - uważa Ryszard Nawrocki, wójt Starego Miasta. Staromiejscy samorządowcy proponują, by na tablicach pojawiły się nazwy Modła-Stare Miasto i Żdżary-Stare Miasto.

- Przyzwyczajenie jest, ale z całym szacunkiem nazwa Żdzary niewiele komu coś mówi. Braliśmy pod uwagę również ewentualność, by na węźle Konin pojawiło się pod spodem Stare Miasto - tłumaczy Marek Napierała, szef GDDKiA w Poznaniu i dodaje: - Konia z rzędem temu, kto wymyśli coś, z czego wszyscy będą zadowoleni.
Ostateczne decyzje zapadną w Warszawie. Ale już dziś wiadomo, że propozycje Starego Miasta mają niewielkie szanse, choćby dlatego, że są za długie. Dla drogowców nazwy węzłów to tak naprawdę "pietruszka", dwie niewielkie tablice, których mogłoby nie być wcale, bo najważniejsze na autostradzie jest dobre oznakowanie dróg zjazdowych. Dla samorządów to jednak kwestia prestiżu i promocji - za darmo.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!