SZPITAL – Opóźniony remont porodówki Opóźnia się remont konińskiej porodówki. Nowoczesny oddział miał zostać oddany w lipcu. Jak informuje Krystian Karbowy, zastępca dyrektora szpitala, skończy się on ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
SZPITAL – Opóźniony remont porodówki

Opóźnia się remont konińskiej porodówki. Nowoczesny oddział miał zostać oddany w lipcu. Jak informuje Krystian Karbowy, zastępca dyrektora szpitala, skończy się on najprawdopodobniej dopiero pod koniec sierpnia. Do tego czasu kobiety, które chcą rodzić wspólnie z mężami, będą musiały wyjeżdżać z Konina. - Nie mamy teraz warunków, żeby odbierać porody rodzinne. Dopóki nie skończymy adaptacji odcinka, kobiety muszą szukać miejsca w innych szpitalach – mówi Krystian Karbowy, zastępca dyrektora konińskiej lecznicy.

Remont, którego koszt oszacowano na ok. dwa miliony złotych rozpoczął się jesienią zeszłego roku. Powodem opóźnienia adaptacji porodówki jest chirurgia dziecięca, która ma zostać przeniesiona na ul. Szpitalną. Dopóki to się nie stanie, prace remontowe nie mogą być kontynuowane. W części dziecięcego odcinka ma bowiem powstać łazienka dla lekarzy i dodatkowa sala operacyjna do cięć cesarskich.- Mieliśmy tam wejść pod koniec kwietnia. Jest już połowa maja i nic nawet nie słychać o przenosinach chirurgii. Dopóki się to nie stanie, nie możemy dokończyć pracy – mówią robotnicy z porodówki.
Zniecierpliwione są również kobiety, które narodziny dziecka chcą przeżywać ze swoimi bliskimi.
- Chciałabym, żeby mąż był przy mnie w tej wyjątkowej chwili. Chodzimy do szkoły rodzenia i wspólnie staramy się przygotować na nadejście dziecka. Termin porodu mam na lipiec i nie wiem, czy szukać miejsca w Kole, Turku, czy też mieć nadzieję, że uda mi się urodzić w Koninie – mówi Margareta Kurzawa z Konina.

Dyrektor Krystian Karbowy zapowiada, że generalny remont porodówki powinien zakończyć się w sierpniu. Jednocześnie podkreśla, że we wrześniu kobiety będą mogły rodzić „normalnie”, czyli w pełnym komforcie. Przygotowywane sale, które na razie są w stanie surowym, w planach wyglądają imponująco. Poza dwiema klimatyzowanymi salami operacyjnymi, trzema porodowymi, w tym jednej do porodów rodzinnych, budowane są pomieszczenia dla kobiet niepełnosprawnych i tych, które będą chciały rodzić w wodzie. - Do tej pory rodzące pacjentki słyszały się nawzajem. Chcemy, żeby nowe sale porodowe zapewniały nie tylko komfort, ale również maksimum prywatności – mówi K. Karbowy.
Kiedy uda się skończyć remont porodówki, najprawdopodobniej rozpocznie się przebudowa oddziału położniczego. Na nią potrzebne będzie ok. 1100 mln zł. Jak zapowiada Karbowy, dyrekcja szpitala już zaczęła starania o dofinansowanie remontu ze środków unijnych.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: