Konin zalała fala wyborczych plakatów. Podczas gdy specjalnie przeznaczone do tego słupy są puste, twarze startujących do Europarlamentu kandydatów widnieją przy większości rond, na barierkach, słupach drogowych i ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Konin zalała fala wyborczych plakatów. Podczas gdy specjalnie przeznaczone do tego słupy są puste, twarze startujących do Europarlamentu kandydatów widnieją przy większości rond, na barierkach, słupach drogowych i latarniach. Władze miasta twierdzą, że przydrożne plakaty zawisły nielegalnie.

- Umieszczenie reklam w pasie drogowym wymaga zgody od zarządcy drogi i właściciela latarni, a komitety wyborcze jej nie mają. Żaden z komitetów nie wystąpił o zgodę zarządcy dróg – mówi Andrzej Sybis, zastępca prezydenta Konina.

Włodarze miasta z likwidacją plakatów nie zamierzają czekać do wyborów. Jak zapowiada Andrzej Sybis, będą one usuwane na koszt komitetów przez specjalnie wynajętą do tego ekipę. - Najpierw wyślemy pismo nakazujące usuniecie, wiem jednak że może to nie poskutkować. Dlatego za parę dni ekipy będą usuwać, nie wiem jeszcze ile to będzie kosztować. Zapłacą za to jednak komitety wyborcze – stwierdził Andrzej Sybis.

O sprawie samowoli wyborczej poinformowane zostały również wydział drogownictwa i straż miejska. - Na każdą osobę, która bez pozwolenia zajmuje pas drogowy możemy nałożyć grzywnę do 500zł. - mówi Tomasz Kosko, zastępca komendanta straży miejskiej w Koninie.
Kilka tygodni przed rozpoczęciem kampanii do Europarlamentu na ulicach Konina zgodnie z wymogami ustawy postawiono 15 słupów wyborczych. Kandydaci mogą za darmo wieszać na nich plakaty. Mimo to, na słupach jest pusto, a startujący do Brukseli wolą widnieć przy ulicy.

- Te osoby mają stać na straży europejskiego prawa, a same je łamią i to już w kampanii. Kandydaci udają, że nie wiedzą o co chodzi licząc na to, że zanim coś zrobimy przyjdzie czas wyborów – mówi Sybis.

Największa liczba przydrożnych plakatów należy do kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Witold Czarnecki, prezes PiS w Wielkopolsce twierdzi, że nielegalne plakaty powinny zniknąć z ulic miasta. Zapowiada również zgłoszenie sprawy do prokuratury.
- Powiadomimy śledczych, że komitety wyborcze kandydatów związanych z PIS nielegalnie rozwiesiły plakaty w Koninie – mówi Witold Czarnecki.

Poza plakatami kandydatów prawicy, w Koninie widać też osoby startujące z listy lewicy. W tej plakatowej przepychance nie bierze jednak udziału Kazimierz Pałasz, prezydent Konina.
- Zapowiedziałem spokojną kampanię i tak ona wygląda. Nie korzystam ze specjalnie przygotowanych do eurowyborów słupów, ale też nie zajmuję miejsca wzdłuż konińskich ulic. Moje plakaty wiszą tylko w wykupionych przeze mnie miejscach – mówi Pałasz.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!