Radny Mateusz Cieślak wystąpił z propozycją promocji zakładowej stacji paliw, na której można zatankować o kilka groszy taniej niż w stacjach wielkich koncernów. Ceny paliw w Koninie nalezą do najwyższych w regionie.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Radny Mateusz Cieślak wystąpił z propozycją promocji zakładowej stacji paliw, na której można zatankować o kilka groszy taniej niż w stacjach wielkich koncernów.

Ceny paliw w Koninie nalezą do najwyższych w regionie. Wystarczy wyjechać kilka kilometrów za miasto i na litrze można zaoszczędzić od kilku do nawet kilkunastu groszy. – Benzyna na konińskich stacjach jest wysoka, na większości stacji ceny są podobne. Jeżdżę często do Kalisza i tankuje w Rychwale, tam jest taniej. Ale gdybym miał specjalnie jechać zatankować 20 kilometrów, to już by to nie było opłacalne – mówi Andrzej Jagodziński.
Na wniosek prezydenta Konina, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta prowadził dochodzenie w sprawie zmowy cenowej. Jednak dochodzenie zamknięto nie znajdując dowodów na zmowę cenową. Dla radnego Mateusza Cieśłaka szansą na tańsze tankowanie może być promocja stacji zakładowych. – Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji posiada swoją stację, gdzie paliwa są o kilka groszy tańsze. Promocja tej stacji, jak to robi się na przykład w Poznaniu, może spowodować zwiększenie sprzedaży. Dodatkowy zarobek wspomógłby także samo przedsiębiorstwo. Dobrze byłoby aby przy trasie bursztynowej umieścić tablice reklamujące stację – powiedział Mateusz Cieślak.

W Koninie dwie stacje ogólnodostępne posiada też Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej. Według Dariusza Andrzejewskiego, prezesa PKS w Koninie, przed każdym sprzedawcą paliw staje dylemat, czy zwiększać obrót obniżając marże, czy zadowolić się mniejszą sprzedażą przy większej marży. – Nasza działalność musi przynosić zysk, dlatego musimy narzucać marże. Na stacjach sprzedawane jest paliwo z koncernu Orlen. Natomiast na olej napędowy dla autobusów musimy co roku ogłaszać przetarg. Tak więc ceny w Koninie w dużej mierze zależą od dostawców hurtowych, a nie od właścicieli stacji – powiedział Dariusz Andrzejewski.

Dla kierowców pomysł na promocje stacji zakładowych wydaje się mało atrakcyjny. – Stacja MZK nie jest czynna całą dobę. Ponadto ja tankuję w stacji dużej sieci, gdzie mam zapewnione rabaty i karty flotowe. Jeśli to samo zaoferuje mi MK czy PKS, to się przeniosę. No i jeszcze warunek aby paliwo było dobrej jakości – mówi Tadeusz Rybarski.
Radny Mateusz Cieślak skierował do prezydenta miasta interpelację w sprawie cen paliw i promocji stacji. Jednak zdaniem prezydenta Kazimierza Palasza, samorząd nie ma możliwości wpływania na ceny na stacjach. - Większość paliw płynnych będących w konińskich stacjach paliw pochodzi w głównej mierze od firmy Orlen, która we własnym zakresie, w zależności od regionu kształtuje ceny. MZK przy sprzedaży paliw płynnych stosuje minimalne marże, odpowiadające faktycznym kosztom eksploatacji stacji paliw. Obniżenie stosowanej marży spowoduje stratę – twierdzi Kazimierz Pałasz.

Natomiast promocja stacji ma się rozpocząć po jej zmodernizowaniu. - Przygotowywane są plansze reklamowe do rozmieszczenia na terenie miasta. Ponadto MZK posiada możliwości umieszczenia reklamy na autobusach, ogrodzeniu zajezdni lub innych terenach nie będących pasem drogowym. Sugestie dotyczące umieszczenia reklamy stacji także przy głównych trasach dojazdowych do miasta przekażę do rozważenia dyrektorowi MZK – twierdzi Kazimierz Pałasz.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!