Akademickie życie z pewnością jest niezwykle barwne, ale sporo w Poznaniu kosztuje. Przeciętny student musi wydać minimum tysiąc złotych, żeby zapłacić za mieszkanie i wyżywienie.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Akademickie życie z pewnością jest niezwykle barwne, ale sporo w Poznaniu kosztuje. Przeciętny student musi wydać minimum tysiąc złotych, żeby zapłacić za mieszkanie i wyżywienie. Obecnie miesięczna cena wynajmu bardzo popularnego dwupokojowego mieszkania wynosi 1,2-1,5 tys. zł.

Do tego trzeba doliczyć opłaty za prąd, wodę, gaz oraz tv i internet. Za luksus spokoju w kawalerce trzeba zapłacić 1-1,2 tys. zł (plus opłaty). Taka jest cena dziś, bo wraz ze zbliżającym się rokiem akademickim będzie ona rosła.

Biorąc pod uwagę liczbę 133 tys. osób pobierających naukę na wyższych uczelniach w stolicy Wielkopolski (z czego 60 proc. pochodzi spoza miasta), wynajem kwater dla studentów jest w Poznaniu intratnym biznesem. Coraz większym powodzeniem cieszą się lokalizacje na Piątkowie i w okolicy osiedla Różany Potok. Wpływa na to bliskość rozbudowującego się na Morasku kompleksu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Po ubiegłorocznym szaleństwie, kiedy właściciele mieszkań wywindowali ceny wynajmu na niedostępny dla wielu poziom, obecnie jest dużo spokojniej. Nie ma mowy o "castingach", kiedy potencjalni najemcy byli zapraszani do lokum, żeby licytować, kto da więcej. - Sytuacja na rynku stabilizuje się i wraca do tej sprzed kilku lat - wskazuje Anna Barska z Agencji Nieruchomości Ab-art. Wówczas ceny były w miarę przystępne.

Poznań jest wielkim ośrodkiem akademickim w kraju. W samym mieście studenci zdobywają wiedzę na ośmiu uczelniach państwowych - w tym na czterech uniwersytetach - i 18 uczelniach prywatnych. Nie bez powodu stolica Wielkopolski nazywana jest miastem studenckim. Na tysiąc mieszkańców przypada tu 221 studentów i pod tym względem Poznań zajmuje pierwsze miejsce wśród dużych miast Polski.

Z ogromnej liczby 133 tysięcy żaków prawie 60 procent nie pochodzi z Poznania, a jednak na co dzień właśnie tu żyje i zdobywa wykształcenie. Sierpień i wrzesień to dla nich najlepszy termin na szukanie pokoju do wynajęcia lub mieszkania.

Zbyszek Malicki nie załapał się w ubiegłym roku na akademik. Z kolegą z roku wynajęli kawalerkę i nie żałują. - Cisza, spokój ale trochę drogo - przyznaje student zarządzania. - W ubiegłym roku płaciliśmy po 400 złotych za wynajem i około 100 złotych na opłaty. A w tym roku wzrosły ceny i każdy z nas będzie musiał zapłacić prawie 600 złotych - dodaje.

Rok temu znalezienie odpowiedniego lokum w przystępnej cenie stanowiło nie lada wyzwanie. Właściciele wywindowali ceny, a ofert dla studentów było niewiele. - Najpierw od maja przez trzy miesiące szukałyśmy mieszkania na własną rękę - wspomina Agnieszka Baczyńska, studentka Akademii Sztuk Pięknych. - Dopiero w sierpniu w biurze kwater studenckich cudem udało nam się znaleźć odpowiednią propozycję.

Mieszkanie najłatwiej znaleźć przez biuro kwater studenckich


Wygląda na to, że w tym roku sytuacja studentów jest lepsza. Biura kwater studenckich przekonują, że ofert jest więcej i, co najważniejsze, są one tańsze. - Ze względu na kryzys trudniej jest sprzedać mieszkanie, więc właściciele decydują się na wynajem - tłumaczy Anna Barska z Agencji Nieruchomości Ab-art. Jej zdaniem sytuacja na rynku wynajmu mieszkań stabilizuje się i wraca do tej sprzed kilku lat, gdy ceny były w miarę przystępne.

Studenci uważają jednak inaczej. - Żeby teraz znaleźć fajne mieszkanie za normalne pieniądze, trzeba mieć naprawdę fart - mówi Kamil Szymański, który akurat miał szczęście i trafił na czteropokojowe mieszkanie na Górczynie po kapitalnym remoncie. Wraz ze znajomymi płaci za nie 2200 złotych plus rachunki. - Ta cena to i tak okazja, bo normalnie zapłacilibyśmy o wiele więcej za taki standard - uważa.

Dawid Samulski, szukający mieszkania na Winogradach lub Piątkowie, twierdzi, że ceny nie różnią się dużo od tych z zeszłego roku. Nie zmieniła się także liczba ofert. - Nie jest jeszcze tak źle i póki co, nie ma, znanych z poprzedniego roku, castingów na lokatorów - dodaje.

W tej chwili miesięczna cena za mieszkanie dwupokojowe to 1,2-1,5 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć opłaty za prąd, wodę, gaz oraz telewizję i internet. Wynajmowanie lokalu w kamienicy wydaje się być tańsze - to koszt rzędu 900-1,2 tys. zł plus rachunki, jednak nie można zapomnieć o ogrzewaniu, które zimą pochłania spore sumy. Ciekawym rozwiązaniem jest zamieszkanie w części domu jednorodzinnego, zazwyczaj z osobnym wejściem - cena jest niższa, gdyż nie uiszcza się opłat za czynsz spółdzielczy, ale lokalizacja takiej kwatery może pozostawiać wiele do życzenia.

Bartłomiej Markiewicz za 500 złotych mieszka w trzypokojowym mieszkaniu w okolicy osiedla Różany Potok. - Mieszkam tu już piąty rok. W okolicy pojawia się coraz więcej studentów ze względu na bliskość kampusu Morasko - tłumaczy.

1000 zł - to miesięczne minimum, które student potrzebuje, by opłacić stancję i wyżywienie


Najłatwiej znaleźć lokum w agencji nieruchomości lub w biurze kwater studenckich - tu jednak trzeba liczyć się z dodatkowym wydatkiem za usługi firmy. Osoby, które chcą tego uniknąć, mogą szukać mieszkania na własną rękę, korzystając ze stron internetowych, gazet i ogłoszeń zamieszczanych na przystankach lub w domach studenckich. W tym roku na jednym z portali pojawiła się oferta wynajmu pokoju za darmo, w zamian za sprzątanie, gotowanie i opiekę nad sześcioma kotami.

Iza Kucab mieszkanie znalazła w internecie. Zaczęła szukać na początku lipca, a po czterech dniach miała już ładny, umeblowany 11-metrowy pokój na Piątkowie. Płaci za niego 600 zł. Paulina Piątek śmieje się, że okazja sama ją znalazła: - U znajomej zwolniły się akurat dwa miejsca w przestronnym mieszkaniu i decyzja była w zasadzie formalnością - tłumaczy dziewczyna.

Studenci, którzy zamierzają wynająć mieszkanie w Poznaniu, powinni się pospieszyć. Dagmara Stefaniuk ze Studenckiego Biura Kwater 3xA uważa, że najlepszym czasem do poszukiwań jest lipiec i sierpień. - Tańsze oferty szybciej schodzą, a na wrzesień czy październik zostają te najdroższe - tłumaczy.

- Krótko przed rozpoczęciem roku akademickiego pojawią się oferty od osób, które mieszkania trzymały do ostatniej chwili, by zażądać wyższej ceny - twierdzi Anna Barska z Ab-Art.
Przezorni szukali tuż po zakończeniu roku akademickiego.

- Maj i czerwiec to zdecydowanie najlepszy okres do szukania pokoju - potwierdza Katarzyna Włodarczyk. - Wtedy rezygnują pierwsi absolwenci, jest w czym wybierać.

Cena wynajmu
pokój jednoosobowy

- 350-450zł (często są w to wliczone opłaty)
miejsce w pokoju dwuosobowym
- 300-400zł + opłaty
kawalerka
- 1000-1200zł + opłaty
mieszkanie dwupokojowe
- 1200-1500zł + opłaty
mieszkanie trzypokojowe
- 1500-2000zł + opłaty
(dane z biura 3xA)


studia_f6.jpg

Współpraca: Filip Czekała

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!