Brak rozmów z samorządowcami wynika z działalności Marcela Szarego, który szkodzi pracownikom  – uważa prezes Lazurko Brak rozmów z samorządowcami wynika z działalności Marcela Szarego, który szkodzi pracownikom  – uważa prezes Lazurko

Brak rozmów z samorządowcami wynika z działalności Marcela Szarego, który szkodzi pracownikom – uważa prezes Lazurko (© Marek Zakrzewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

O sytuacji zwalnianych pracowników ze spółki Hipolit Cegielski Poznań mieli wczoraj rozmawiać wielkopolscy samorządowcy ze związkowcami. Do spotkania w Wojewódzkim Urzędzie Pracy nie doszło, bo część organizacji związkowych oznajmiła, że na rozmowy nie przyjdzie. Z kolei zakładowa Inicjatywa Pracownicza zapowiedziała pikietę. Politycy nie kryją rozczarowania, a szef HCP wskazuje winnego.

– Z powodu planowanej pikiety Inicjatywy Pracowniczej spotkanie to zostało odwołane – oznajmił wczoraj Jarosław Lazurko, prezes „Ceglorza” na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Tego samego zdania jest również Tadeusz Pytlak, szef zakładowej Solidarności.


– Gdyby przy stole zabrakło jednego człowieka, nie byłoby problemu – mówi z kolei Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego, któremu podlega WUP. – Odwołałem spotkanie, bo kilku przedstawicieli związków zawodowych nie potwierdziło przybycia – tłumaczy. Jankowiak dodaje, że samorząd wojewódzki jest gotów pomóc zwalnianym pracownikom. W tym roku zatrudnienie w Cegielskim straci co najmniej pół tysiąca osób. Ale władze regionu wskazują, że nie wszystkie związki zawodowe podejmują dialog.

– Zarówno Solidarność, jak i OPZZ chciały prowadzić te rozmowy, ale poinformowano nas, że się nie odbędą. Główną winę za ich brak ponosi Marcel Szary, który swoim postępowaniem szkodzi pracownikom a nie pomaga – przekonuje Pytlak.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że niektóre organizacje związkowe nie chcą prowadzić żadnych rozmów, w których brałaby udział Inicjatywa Pracownicza.
Najwidoczniej Jarosław Lazurko doszedł do podobnego wniosku i zapowiada, że nie będzie już zapraszał do żadnych rozmów lidera Inicjatywy Pracowniczej, a jedynie przedstawicieli pozostałych czterech związków.

Zupełnie inaczej patrzy na całą sprawę Marcel Szary. – Najwidoczniej ani władza, ani dyrekcja Cegielskiego nie miały nic do zaproponowania robotnikom i przestraszyły się ich obecności pod drzwiami urzędu – twierdzi Szary.


Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!