Jacek Gmoch - polski piłkarz, trener i jeden z najbardziej charakterystycznych komentatorów piłki nożnej kończy 76 lat. I choć były selekcjoner polskiej reprezentacji zasłużył się dla dobra naszej piłki, dla ciebie tylko maże pisakiem po ekranie.

Jacek Gmoch urodził się 13 stycznia 1939 roku. Jako piłkarz zaczynał karierę w rodzinnym mieście w drużynie Znicza Pruszków (1953-1958), potem trafił do Legii Warszawa. Ze stołecznym klubem dwa razy zdobył Puchar Polski (1964, 1966) i Mistrzostwo Polski (1969). Grał na pozycji stopera, na ostatniej linii obrony. Jako reprezentant Polski na boisku stawał 29 razy (1962–1968).

Kariera piłkarska Jacka Gmocha zakończyła się 17 sierpnia 1968 r., kiedy podczas meczu pomiędzy kadrą PZPN (w której występował Gmoch) a drużyną Expressu Wieczornego, na początku spotkania bramkarz Marian Szeja niefortunną interwencją złamał stoperowi nogę. Wielostopniowe złamanie nie pozwoliło Gmochowi na dalszą grę.

Nie pozostało mu nic innego, jak przekuć praktykę w teorię. Jacek Gmoch był najpierw asystentem trenera Zientary w Legii, a następnie (do 1974) wspomagał Kazimierza Górskiego - trenera reprezentacji Polski. Był twórcą tzw. "banku informacji" i prekursorem naukowych metod w piłce nożnej.

Jako trener reprezentacji Polski ze swoimi podopiecznymi awansował do finałów mistrzostw świata w Argentynie w 1978. Na mundialu drużyna Gmocha zajęła 5. miejsce.

Gmoch był trenerem zagranicznych klubów. Najbardziej związany z greckimi drużynami Panathinaikosem,
AE Larisą czy APOELem Nikozja. Jacek Gmoch został wybrany (w 2010) jednym z pięciu najlepszych trenerów w historii greckiej ligi piłkarskiej.

Jacek Gmoch - Cytaty


A co ten chłopak miał zrobić. Podciągnął, walnął, no i jest


Bo tak, lewa noga prawie taka sama jak prawa, aczkolwiek prawa noga jest z przewagą. Naprawdę przyjemnie…


No to jest coś, co warto… Jak to się mówi: „I love these games”. On jest wart tego. To mówią w koszykówce, w „en-bi-aj”, w „en-bi-ej”… Nie w „en-bi-aj”… (śmiech) „ef-bi-aj”! Tak… No to właśnie mi się kojarzy z olimpiadą… (śmiech) Przepraszam państwa, ale tak to czasami się skróty mylą


Człowiek koreański ma średnio 180 metrów. To znaczy centymetrów, pomyliło mi się z wysokością stadionu.


Drużyna musi mieć dobry spiryt
studio pomeczowe, TVP


Dwie drużyny z północy Europy – Szwecja i Czechy


I tu sędzia gwiżdże spalony. Ale wierzymy mu. To nie nasz sędzia.
analiza w przerwie meczu Ligi Mistrzów Chelsea – Liverpool

Mają bessę, tzn. hossę, tzn. bessę, tzn. źle im idzie


To jest proszę państwa zagranie tzw. podał-przyjął


Trener w takiej sytuacji musi dać krok do tyłu i musi, jak to się mówi w naszym zawodzie, trawić żelazne łyżki w żołądku
komentując w TVP mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej w Portugalii w 2004.


Źródło: Wikipedia


Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!