Koncesjonariusz najchętniej zlikwidowałby zjazd w Sługocinie, bo nie opłaca mu się tam budować węzła

Koncesjonariusz najchętniej zlikwidowałby zjazd w Sługocinie, bo nie opłaca mu się tam budować węzła (© fot. izabela kolasińska)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Autostrada Wielkopolska przymierza się do uszczelnienia odcinka autostrady A2 między Koninem a Wrześnią. Dróg ucieczki jest sporo, bo są tam aż trzy węzły - Modła, Sługocin i Słupca, za to tylko jeden plac poboru opłat w Lądku.

Zmienić ma się również sam system poboru na funkcjonującym obecnie odcinku A2 Konin-Nowy Tomyśl. W miejsce otwartego w ciągu dwóch-trzech najbliższych lat ma pojawić się system zamknięty (płaci się tylko raz przy wyjeździe) - taki sam jaki od 2011 roku będzie obowiązywał na państwowym odcinku A2 Konin - Stryków i nowobudowanym Nowy Tomyśl - Świecko. Docelowo pobór tradycyjny ma zostać zastąpiony elektronicznym. Ma się to stać 1 lipca 2011 roku. Na szybką likwidację bramek w ciągu A2, na które narzekają kierowcy, nie ma jednak co liczyć.
- Jeden i drugi system się nie wykluczają. W pierwszym etapie pobór elektroniczny dotyczył będzie prawdopodobnie tylko pojazdów powyżej 12 ton. Szczegóły poznamy za miesiąc, kiedy otrzymamy raport o drugim etapie studium wykonalności wdrożenia elektronicznego systemu poboru opłat - mówi Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA w Warszawie.
Z naszych ustaleń wynika, że AW SA chce w pierwszej kolejności, prawdopodobnie już w przyszłym roku, rozbudować węzeł Słupca i postawić tam dodatkową stację poboru opłat. Niepewny jest za to los węzła w Sługocinie. Trudno go nawet tak nazwać, bo spółka nie wybudowała tam węzła z prawdziwego zdarzenia, lecz prowizoryczne zjazdy, które nie spełniają autostradowych norm.
Coraz głośniej mówi się o tym, że ma on zostać zlikwidowany. Powód jest jeden - koszty. Spółce nie opłaca się budować węzła za kilkanaście milionów euro i stawiać tam bramki w sytuacji, gdy ruch w Sługocinie jest niewielki.
Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolskiej, przyznaje, że spółka ma pewne plany co do tego odcinka A2, ale decyzje zapadną na szczeblu ministerialnym.
- Wysłaliśmy w tej sprawie propozycje rozwiązań stronie publicznej, ale na razie jest to tylko wymiana korespondencji. Zmiany na tym odcinku są zdeterminowane tym, jakie rozwiązanie zamkniętego systemu poboru opłat będzie uzgodnione ze stroną publiczną. Nie może być tak, że inny system kierowca będzie miał na naszej autostradzie, a inny na publicznej - mówi Zofia Kwiatkowska.
Na likwidację zjazdu w Sługocinie na pewno nie zgodzą się miejscowe samorządy.
- To pomysł najgorszy z możliwych - ocenia Jerzy Kasznia, wójt Lądka. - To nam ograniczy dostęp do autostrady i zniechęci inwestorów - mówi Henryk Bąk, sekretarz gminy Golina. - Będziemy protestować!

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!