Po ponad dwóch miesiącach poszukiwań odnaleziono zwłoki 46-letniego Zbigniewa Kapeli z Kazimierza Biskupiego, właściciela mieszkania, w którym 24 czerwca wybuchł gaz. Rozkładające się już ciało leżało w głębi lasu, tuż przy ogrodzeniu szkółki drzew.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

– Przyczyna śmierci mężczyzny będzie znana dopiero po sekcji zwłok, do której na wniosek prokuratury zabezpieczono ciało – mówi Renata Purcel-Kalus, rzecznik konińskiej policji.
Zbigniew Kapela razem z bratem mieszkał na ostatnim piętrze bloku przy ul. Zawadzkiego w Kazimierzu Biskupim. W czasie wybuchu był w domu sam. Zaraz po eksplozji gazu w jego mieszkaniu, uciekł w samej bieliźnie. Najprawdopodobniej był w szoku.

Sąsiedzi mężczyzny widzieli, jak wybiegał z budynku poparzony. Nikt jednak wtedy nie myślał o tym, żeby go zatrzymać. Wszyscy ewakuowani z bloku lokatorzy, niedługo po tragedii, twierdzili, że Kapela nadużywał alkoholu, ale był dobrym sąsiadem.
– Nikomu raczej nie wadził. Czasem przyprowadzał do do-mu kolegów i urządzał libacje alkoholowe, ale nigdy się nie awanturował – mówiła Daniela Walisiak, tóra mieszkała naprzeciwko mieszkania Zbigniewa Kapeli. Akcja poszukiwawcza, zwłaszcza w pierwszym tygodniu po wybuchu, zakrojona była na szeroką skalę. Kapeli szukali strażacy, policjanci z psem tropiącym, a

także krewni i znajomi. Kazimierskie lasy przeczesano kilkakrotnie. Mundurowi sprawdzali również wszystkie sygnały dotyczące miejsc, w których rzekomo widziano mężczyznę. Żadna z informacji jednak się nie potwierdziła. Po niespełna trzech tygodniach, na wniosek rodziny 46-latka, wpisano go do rejestru osób zaginionych. Jednak i to nie przyniosło skutku.
Zwłoki Zbigniewa Kapeli zauważył przypadkowy mężczyzna, który wybrał się do kazimierskich lasów na grzyby. Grzybiarz natychmiast zawiadomił policję.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze znaleźli ciało, które utknęło w siatce ogrodzenia. Jak informuje Renata Purcel-Kalus, mężczyzna najprawdopodobniej próbował przez nie przejść. Mimo częściowego rozkładu zwłok, wezwana na miejsce rodzina rozpoznała zaginionego mieszkańca Kazimierza Biskupiego.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!