Scena z kończącej festiwal w sobotni wieczór opery Salvatore Sciarrino "Luci mie traditrici" Scena z kończącej festiwal w sobotni wieczór opery Salvatore Sciarrino "Luci mie traditrici"

Scena z kończącej festiwal w sobotni wieczór opery Salvatore Sciarrino "Luci mie traditrici" (© M. Zakrzewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

The Hilliard Ensemble i Valetin Silvestrov bohaterami zakończonego w sobotę w Poznaniu festiwalu muzyki współczesnej.

Kiedy dwa lata temu w Poznaniu pojawił się projekt "Nostalgia", wśród licznych dyskusji na czoło wybiło się pytanie: czy kolejny festiwal interdyscyplinarny nie zakończy życia na jednej edycji. Bo co do jego ważkości i imponującej jakości wątpliwości nie było.

Właśnie zakończyła się druga edycja "Nostalgii" i sytuacja uległa zmianie. To powód do dumy i nadzieje na kolejne, już teraz coroczne edycje. Radość tym większa, że propozycje "Nostalgii" nie były łatwe w odbiorze. O rewelacyjnym - wykonawczo i repertuarowo - koncercie zespołu The Hilliard Ensemble już pisałem. Ale motyw tego koncertu - postać i twórczość szalonego księcia Venosy, Carla Gesualdo - wystąpił również w filmie Wernera Herzoga i operze Salvatore Sciarrino, prezentowanych ostatniego dnia festiwalu.

Ogromne miejsce w propozycjach festiwalu zajął współczesny kompozytor ukraiński Valentin Silvestrov (rocznik 1937). Przejmująco troskliwy o każdą nutę i dźwięk swych partytur, sądząc po znakomitym filmie Doriana Supina "Dialogi" (2008) i rozmowach z wykonawcami, może nawet uciążliwy w dążeniu do ostatecznego efektu, jest wierny credo swego tworzenia. "Ja nie tworzę nowej muzyki, moja muzyka jest tylko odpowiedzią na i echem tego, co już istnieje" - mówi Silvestrov.

Spośród wielu kompozycji tego kompozytora zaprezentowanych na festiwalu największe wrażenie wywarły przedstawione w wieczorze "Hieroglify nocy". Dwie wiolonczelistki: Anja Lechner i Agnes Westerman oraz sam Silvestrov grający na fortepianie (bardzo ciekawe "echa" miniatur Fryderyka Chopina) uwypuklili sedno pogodnych, subtelnych i... nostalgicznych pryncypiów twórczości stylu kijowskiego mistrza. Należy wyraźnie zaznaczyć, że swoistej głębi i klimatu muzyce Silvestrova (vide piękny koncert orkiestry kameralnej pod batutą Marcina Sompolińskiego) dodało specyficzne wnętrze sali Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Równie dynamiczne jak dwa lata temu okazały się spotkania dyskusyjne z Valentinem Silvestrovem oraz z Manfredem Eicherem, twórcą i spiritus movens ECM-u, wytwórni obchodzącej właśnie 40-lecie działalności, partnerującej festiwalowi "Nostalgia". A otwierający festiwal pokaz filmu Andrieja Tarkowskiego "Nostalgia", podobnie jak film "Dialogi", mówiących o trudnym statusie współczesnych kompozytorów dawnego ZSRR, przyciągnął imponującą liczbę kinomanów.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!