Kierownik zespołu programistów Bartosz Rapp zaprezentował nam działanie programu zmieniającego mowę w pismo

Kierownik zespołu programistów Bartosz Rapp zaprezentował nam działanie programu zmieniającego mowę w pismo (© Marek Zakrzewski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Ten tekst nie powstałby, gdyby nie kilka godzin spędzonych przy klawiaturze komputera, poświęconych na wyszukanie informacji, napisanie e-maili, a na koniec wstukanie samej treści artykułu.

Do wszystkich tych czynności można będzie niebawem wykorzystać wynalazek, który powstaje właśnie w poznańskim Laboratorium Technologii Języka i Mowy. Elektroniczny System Transkrypcji Mowy zrewolucjonizuje życie sądów, komisariatów, firm, a na koniec potencjalnie każdego użytkownika komputera.

Na czym to polega? W największym skrócie na automatycznym przetworzeniu mowy na komputerowy plik tekstowy: wystarczy do komputera z zainstalowanym programem podłączyć mikrofon i ustawić go przed osobą, której wypowiedź ma być od razu „przepisana”. Tak powstanie protokół z przesłuchania świadka, notatka lekarza z badania, bądź też – wywiad, który po nagraniu trzeba było dotąd przepisać ręcznie.

Na razie poznańskim naukowcom udało się stworzyć prototypową aplikację, która analizuje i zapisuje podyktowane słowa ze skutecznością około 80 procent. To wynik prawie dwóch lat pracy, w której uczestniczy szereg instytucji. Są wśród nich Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, Fundacja UAM, Polska Platforma Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także jedno z największych wydawnictw programów dla prawników Wolters Kluwer Polska. Cel jest jasny: za dwa lata System Transkrypcji Mowy ma osiągnąć 95 procent skuteczności „tłumaczenia” oraz dokonywać go w czasie rzeczywistym. Dziś transkrypcja jednego zdania zajmuje kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund.

Skąd polskie zapóźnienie w tworzeniu tej technologii?
– W przypadku języka polskiego komplikacje są spore, z uwagi na gramatykę i fleksję. Znacznie łatwiej stworzyć takie narzędzie dla takich języków, jak angielski, niemiecki czy hiszpański. Takie programy już zresztą istnieją, dokładność zapisu podyktowanej treści sięga w nich ponad 95 procent – mówi Bartosz Rapp, zastępca kierownika Laboratorium Technologii Języka i Mowy i szef zespołu programistów. Pracami kierują prof. Grażyna Demenko oraz prof. Stefan Grocholewski.
Czyżby zatem koniec z ręcznym protokołowaniem w sądach i spisywaniem zeznań na policji? Tego typu zastosowania nasuwają się niejako automatycznie. Zapytaliśmy, co o pomyśle sądzą profesjonaliści.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!