Nie potrafią analizować i wyciągać wniosków. To braki, nie tylko tegorocznych absolwentów gimnazjów, ale także szkół, w których uczyli się przez ostatnie trzy lata.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Nie potrafią analizować i wyciągać wniosków. To braki, nie tylko tegorocznych absolwentów gimnazjów, ale także szkół, w których uczyli się przez ostatnie trzy lata. Świadczą o tym spadające z roku na rok wyniki, jakie gimnajzaliści zdobywają z egzaminów z części humanistycznej i matematyczno-przyrodniczej.

Wyniki wielkopolskich szkół z podziałem na powiaty - PDF

– Wystartowaliśmy w 2002 roku z bardzo wysokiego pułapu, ale go nie doceniliśmy – mówi Zofia Hryhorowicz, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu. – Zamiast utrzymać poziom lub systematycznie piąć się w górę, nasze gimnazja spoczęły na laurach. A co gorsze, tendencja Wielkopolski jest spadkowa.

Fakt, niżej spaść nie można. W tym roku boleśnie odczuliśmy upadek. Mimo niezłych wyników w dużych miastach regionu, egzamin z części humanistycznej wielkopolscy gimnazjaliści napisali najgorzej w kraju.

Czytanie ze zrozumieniem nie sprawia im większych kłopotów. Potrafią także przeanalizować i opisać to, co przedstawia ilustracja. Gorzej już, gdy muszą przeprowadzić ich głębszą analizę lub wyciągać wnioski.

– Największe kłopoty sprawia uczniom tworzenie własnego tekstu. Zdobywamy w tym obszarze co drugi punkt – mówi Zofia Hryhorowicz, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu. – Uczniowie w dalszym ciągu robią dużo błędów. Interpunkcja i ortografia to ich słabe punkty.

– Nic dziwnego, młodzież coraz mniej czyta – przyznaje Andrzej Karaś, dyrektor Gimnazjum nr 29 w Poznaniu. – Książki, lektury i podręczniki idą w odstawkę. Teraz najważniejszy jest internet i telewizja. – Nie zapominajmy też o esemesach – dodaje Zofia Hryhorowicz. – To teraz najpopularniejsza forma komunikowania się młodych ludzi. Szybka i krótka.

A skróty młodzież lubi najbardziej. Zatraca w nich piękno języka, formę wypowiedzi i sztukę kompozycji. Uczniowie choć nie potrafią argumentować, to doskonale radzą sobie z wyszukaniem i korzystaniem z informacji.

W dalszym ciągu ogromną trudność sprawia im rozwiązywanie zadań złożonych i znajomość terminów.
Jerzy Małecki, dyrektor Gimnazjum nr 4, może być dumny ze swoich absolwentów. W części matematyczno-przyrodniczej zdobyli średnio 32,5 punkta.

– Staramy się od początku wpajać młodzieży, że wiedza to największa wartość, jaką w życiu zdobędą – mówi Jerzy Małecki. – W utrzymaniu dobrego poziomu w przedmiotach ścisłych pomagają nam także dodatkowe zajęcia, podczas których uczniowie rozwijają umiejętności.

– Szkoły powinny częściej sprawdzać wiedzę i umiejętności uczniów – uważa Zofia Hryhorowicz. – Mobilizować ich do twórczej pracy i ciągłych ćwiczeń. Do czytania, pisania i myślenia. Do wyciągania wniosków i rozwiązywania zadań.

Z tego ostatniego zdobywamy tylko co trzeci punkt. To naprawdę mało.





Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!