Trzeci dzień 12. lekkoatletycznych mistrzostw świata był wspaniały dla reprezentacji Polski. Biało-czerwoni wywalczyli bowiem aż trzy medale – jeden złoty oraz dwa srebrne.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Trzeci dzień 12. lekkoatletycznych mistrzostw świata był wspaniały dla reprezentacji Polski. Biało-czerwoni wywalczyli bowiem aż trzy medale – jeden złoty oraz dwa srebrne. Mistrzynią świata została tyczkarka Anna Rogowska, która jako jedyna pokonała wysokość 4,75 m. Srebrny medal w tym konkursia zdobyła druga z Polek Monika Pyrek (4,65 m).

Żadnej wysokości nie zaliczyła natomiast Rosjanka Jelena Isinbajewa, która była nie tylko rekordzistką świata, ale też etatową zwyciężczynią konkursów w poprzednich latach. Zanim polscy kibice mogli się cieszyć z sukcesu tyczkarek, wspaniale spisał się młociarz Szymon Ziółkowski, który zdobył tytuł wicemistrza świata. Zawodnik poznańskiego AZS ma już w swoim dorobku olimpijskie złoto z Sydney 2000, złoto mistrzostw świata w Edmonton w 2001 roku i brąz mistrzostw świata w Helsinkach 2005. Teraz uzupełnił swój cenny dorobek o medal ze srebrnego kruszcu, którego jeszcze nie miał.

Po srebrze Tomasza Majewskiego w pchnięciu kulą oraz brązie Kamili Chudzik w siedmioboju, Szymon Ziółkowski wywalczył już trzeci krążek – srebrny – dla reprezentacji Polski. A potem tyczkarki – czwarty i piąty! Tak więc początek mistrzostw świata w Berlinie wręcz niewyobrażalnie radosny!
Wczorajszy konkurs finałowy doświadczony 33-letni Polak rozpoczął bardzo dobrze, bo w 1. serii rzucił na odległość 77,44 m i objął prowadzenie. Ziółkowski wyprzedzał Rosjanina Siergieja Zagornego (76,11), Węgra Krisztiana Parsa (75,51) oraz Słoweńca Primoża Kozmusa (75,15) – mistrza olimpijskiego z Pekinu. Jak się okazało już w drugiej serii, właśnie tylko Kozmus był wczoraj lepszy od naszego zawodnika.

Słoweniec posłał młot na odległość 79,74 m i objął prowadzenie w konkursie. Tymczasem chwilę później Ziółkowski także potwierdził swoje wysokie aspiracje, bo osiągnął 79,30 m, co było jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Kolejność dwóch najlepszych wczoraj młociarzy Kozmusa i Ziółkowskiego już się nie zmieniła. Tylko za ich plecami toczyła się walka o brązowy medal, który ostatecznie wywalczył Rosjanin Zagornyj. Polak miał bardzo dobrą serię, bo rzucał jeszcze kolejno: 77,85, 77,66, 78,09 i 76,89, co dało srebro. Natomiast Kozmus potwierdził swoje zwycięstwo dwoma rzutami poza granicę 80 metrów: 80,15 i 80,84.


Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!