Adam Szejnfeld (z lewej), odwołany wiceminister gospodarki oraz Waldy Dzikowski, poseł i szef wielkopolskiej PO Adam Szejnfeld (z lewej), odwołany wiceminister gospodarki oraz Waldy Dzikowski, poseł i szef wielkopolskiej PO

Adam Szejnfeld (z lewej), odwołany wiceminister gospodarki oraz Waldy Dzikowski, poseł i szef wielkopolskiej PO (© Lech Barczyński)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wielkopolska Platforma Obywatelska ma spore problemy. Straciła w rządzie dwóch ministrów: Adama Szejnfelda i Rafała Grupińskiego. Dodatkowo w sobotę wobec posła Szejnfelda pojawiły się nowe zarzuty, tym razem związane z prywatyzacją stoczni.

Szef wielkopolskich struktur PO Waldy Dzikowski wymieniany jest wśród kandydatów na ministra w Kancelarii Premiera, ale są to tylko dziennikarskie spekulacje. Tymczasem do zmiany barw partyjnych członków PO zachęca Stronnictwo Demokratyczne i liczy na frekwencyjny sukces. Platformę w regionie czeka wyjątkowo trudny czas.

Odwołany wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld po aferze hazardowej nie jest już w rządzie. W sobotę chciał spotkać się z dziennikarzami, ale nie pojawił się na własnej konferencji prasowej. To efekt publikacji „Rzeczpospolitej”, która napisała, że w dokumentach CBA są niejasności wokół prywatyzacji dwóch stoczni i „przewijają się” w nich nazwiska ministra skarbu Aleksandra Grada i właśnie Adama Szejnfelda. Biuro pilskiego posła wydało jedynie oświadczenie, że ten „odwołuje wszystkie spotkania, ponieważ trudno komentować plotki i pomówienia”. – Nie znam sprawy. Mam tylko nadzieję, że jakiekolwiek zarzuty nie zostaną potwierdzone – komentuje Waldy Dzikowski, szef wielkopolskiej PO.

Adam Szejnfeld to niejedyny problem tej partii w regionie. Spora liczba byłych już członków PO zasila szeregi Stronnictwa Demokratycznego. W weekend w Wielkopolsce gościł Andrzej Olechowski, który odwiedził kilka miast w regionie. Władze regionalnych struktur SD liczą, że każda kolejna afera związana z PO sprawi, że część jej członków zdecyduje się na polityczny transfer. Na 250 członków SD w Wielkopolsce aż 70 ma za sobą przynajmniej epizod w Platformie.

– Nie da się partią rządzić poprzez terror. A tak jest teraz w PO – przekonuje Dariusz Jacek Bachalski, prezes zarządu wielkopolskiego SD, były senator PO. – Przez dwa lata ta partia nie zrobiła nic dla Polski. Władze wielkopolskiej Platformy nie boją się politycznej konkurencji. Przekonują, że z partii do SD odeszli ludzie, którzy po prostu sobie nie poradzili.

– Możemy rywalizować z każdym i się nie boimy. Mam duży szacunek dla Andrzeja Olechowskiego, który dziś firmuje swoim nazwiskiem Stronnictwo Demokratyczne, ale jestem przekonany, że od tej partii mamy lepszy program i lepszych ludzi – odpowiada Waldy Dzikowski.

Czy wzmocnieniem dla wielkopolskiej PO w kraju będą nowe stanowiska rządowe po odejściu Szejnfelda i Grupińskiego? Wśród kandydatów do stanowisk w Kancelarii Premiera przez warszawskie media wymieniany jest właśnie Waldy Dzikowski. – Miło mi, że jestem wymieniany, ale nie mogę tej informacji potwierdzić – odpowiada szef wielkopolskiej PO.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

real (gość)

Za pewnie Panowie się poczuliście! Wygraliście wybory, nie dzięki sobie ale dzięki miernocie PiS-u - w naszym kraju wybory są negatywne. Nie wybieramy tych, których lubimy lecz skreślamy tych, których nie trawimy! Myśleliście, ze wszystko wam wolno , bo zostaliście namaszczeni- a tu taka niespodzianka...Tzw.klasa polityczna, to bagno, układy, interesy i kasa!

Nikodem (gość)

porządek. Wszyscy złodzieje, oszuści i cwaniacy powinni iść na długie lata do Wronek, a majątek (tzw. dorobek) powinni mieć skonfiskowany, a nie do polityki i rządu. Żeby tak było musi być przestrzegane prawo, równe dla wszystkich; nie tylko dla biednych. Przepędzić to dziadostwo raz na zawsze! DLACZEGO POLSCY POLITYCY TO LUDZIE BEZ HONORU??! mimo podejrzeń piastują wysokie stanowiska w urzędach i udają, że nic sie nie stało, oni są niewinnni. Przykładów jest mnóstwo, nawet w Wielkopolsce. Moje uwagi nie dotyczą osób wymiennionych w ww. artykule prasowym, tylko ogólnej sytuacji jaka panuje w Polsce.