Izba Skarbowa planuje zamknąć do końca tego roku Urząd Skarbowy Poznań-Wilda. Jeszcze w tym roku na bruk może pójść aż 120 pracowników skarbówki. Urzędnicy zapowiadają protesty i szukają pomocy u wielkopolskich posłów. Pracę stracić mogą także pracownicy w innych jodnostkach skarbowych w Wielkopolsce.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
– Ostrzegano nas, że jeśli wejdzie w życie rządowa ustawa o oszczędnościach w administracji, to musimy liczyć się z redukcjami. Ale ten dokument nawet nie trafił do Sejmu, a nasi szefowie tylnymi drzwiami i bez konsultacji chcą zamknąć strategiczny dla miasta urząd. To zdecydowanie pogorszy obsługę kilkudziesięciu tysięcy podatników – alarmują urzędnicy skarbowi z poznańskiej Wildy, którzy boją się utraty pracy.

Według nieoficjalnych informacji wildecka placówka ma zostać połączona z Urzędem Skarbowym Poznań-Śródmieście. Nikt nie ma jednak gwarancji zatrudnienia. Pracownicy sprawą zainteresowali posłów.

– Dotarły do mnie niepokojące informacje – potwierdza poseł Stanisław Stec (SLD), były wiceminister finansów, któremu za rządów lewicy podlegała skarbówka. – Jestem po rozmowie z dyrektorem Izby Skarbowej, który zapewnił mnie, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Jeśli połączenie dwóch urzędów ma poprawić obsługę obywateli, to nie mam nic przeciwko. Urzędnicy skarbowi mają jednak tyle pracy i tyle obowiązków, że nie może być mowy o zwolnieniu w Poznaniu 120 pracowników.



Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Więcej na temat: