Niby zwykłe krzesło, a jednak w jego obecności bohaterów "Magicznego drzewa" imają się sytuacje nie z tego świata Niby zwykłe krzesło, a jednak w jego obecności bohaterów "Magicznego drzewa" imają się sytuacje nie z tego świata

Niby zwykłe krzesło, a jednak w jego obecności bohaterów "Magicznego drzewa" imają się sytuacje nie z tego świata... (© Forum Film)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wykonane z czarodziejskiego drewna krzesło dostarcza bohaterom "Magicznego drzewa" wielu przygód, widzom zaś pierwszy polski aktorski fabularny film dla dzieci od paru lat.

Na początku był serial. Każdy z siedmiu odcinków kręconego w latach 2003-2006 "Magicznego drzewa" opowiadał o jakimś przedmiocie wykonanym z tytułowego materiału. Wszystkie były obdarzone niezwykłymi właściwościami, i tak na przykład sanki zachowywały się jak pies, berło dawało władzę, z kolei buty spełniały życzenia.

A kiedy serial zdobył prestiżową nagrodę Emmy (czyli odpowiednik Oscara, ale tyczący się wyłącznie produkcji telewizyjnych), wówczas można było łatwo przewidzieć, że prędzej czy później jego kinowa wersja trafi na nasze ekrany.

Kręcąc film Maleszka wykorzystał wątki z serialu, scalając je i tworząc pełnometrażową fabułę. W centrum wydarzeń znów znajduje się obdarzone niezwykłą mocą drzewo. Wykonane z niego krzesło niespodziewanie ląduje na dachu samochodu głównych bohaterów, pięcioosobowej rodziny.

Ojciec, matka oraz trójka dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, że krzesło jest w stanie spełnić życzenia każdego, kto tylko na nim usiądzie. Początkowo więc prośby wygłaszane są nieświadomie i właśnie dzięki takiej pomyłce rodzice dzieci nieco wbrew własnej woli udają się... w podróż dookoła świata. Kiedy zostawieni pod opieką dość antypatycznej ciotki młodzi bohaterowie orientują się, że wszystkiemu winien jest niepozorny mebel, ruszają nad morze, by odczarować rodziców.

Rzadko kiedy do polskich kin trafiają filmy aktorskie, przeznaczone przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Była co prawda kiedyś "Spona", były też "Odlotowe wakacje", ale gdzie nam do Amerykanów, gdzie największe studia filmowe "wypluwają" podobne produkcje niemal co tydzień?

Tym bardziej warto udać się na pełnometrażowy film poznańskiego speca od zaklinania dziecięcej rzeczywistości. A przy tym "Magiczne drzewo" może spodobać się także kinomanom, wychowanym w latach 90. na filmach przygodowych z kaset. Film jest prosty, z wartką akcją, która pełni w nim o wiele większą rolę niż dozowane skromnie efekty specjalne. A to, niestety, rzadkość we współczesnym kinie młodzieżowym.

Magiczne drzewo
Polska, familijny, 2009
reż. Andrzej Maleszka, wyst. Andrzej Chyra, Agnieszka Grochowska, Maja Tomawska, Filip Fabiś

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: