Nowe mundury wyglądają nowoczesne, ale są drogie i wadliwe

Nowe mundury wyglądają nowoczesne, ale są drogie i wadliwe (© P. Król)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Odkryliśmy dlaczego policja słono przepłaca przy zakupach nowego umundurowania. Komenda Główna Policji ustalając swoje wydatki przyjęła, że zapłaci za odzież kupowaną na masową skalę (w dziesiątkach tysięcy sztuk) ceny stosowane przy zakupach... detalicznych.

Policja kupiła 30 tys, letnich spodni po 427 zł za sztukę i kurtki po 658 zł. Znacznie przepłacono także na innych elementach umundurowania. Powodem jest złe obliczenie cen przy przygotowaniu przetargu. - Szacowanie wartości oparte zostało na cenach, po których zakupiono 80 kompletów partii testowej - tłumaczy Krzysztof Hajdas z biura prasowego KGP.

Przemnożono wartość kupionego w cenach detalicznych munduru razy 30 tys. i ustalono, że tyle trzeba przeznaczyć na zakupy pierwszej partii odzieży letniej. Wiedząc, że policja jest gotowa wydać ok. 65 mln zł startujący w przetargach zaoferowali ceny zbliżone do detalicznych. W efekcie przepłacono zamiast zaoszczędzić, chociaż przy zakupach na masową skalę zwykle stosowane są nawet kilkudziesięcioprocentowe upusty.

Dotąd kierownictwo policji twierdziło, że przy zakupach nie doszło do błędów lub nadużyć. Teraz dowiedzieliśmy się jednak, że w reakcji na publikacje "Polski Głosu Wielkopolskiego" podjęto czynności "zmierzające do oceny prawidłowości przeprowadzonych postępowań przetargowych".

- KGP podjęła również poprzez swoich oficerów łącznikowych za granicą działania mające na celu zebranie danych dotyczących kosztów zakupu w innych państwach kompletu mundurowego oraz zainteresowanie zagranicznych producentów udziałem w przetargach dla polskiej policji. Ma to na celu ograniczenie ryzyka powstania krajowego monopolu cenowego - mówi podinsp. Hajdas.

Szanse na to, by zagraniczni producenci zdążyli przedstawić swoje oferty są bliskie zeru. Już bowiem w najbliższych dniach rozstrzygną się przetargi, w których KGP zamierza (w oparciu o błędne kalkulacje) wydać 52-58 mln zł. Za każde z 30 tys. spodni zimowych policja gotowa jest zapłacić ok. 700 zł, a za kurtkę do 1200 zł. Chociaż są to kwoty bardzo wygórowane, a Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała już kontrole zakupów pod kątem niegospodarności, to KGP nie zamierza wstrzymywać procedur przetargowych.




Czytaj także

    Komentarze (8)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Atlantyda1 (gość)

    I tu dopiero śmierdzi, w instytucji , która ma pilnować prawa to pachnie przekrętem.
    No chyba ,że to jest czysta głupota tych ludzi co robili to zamówienie , ale w takim razie ktoś ich tam zatrudnił . A swoją drogą to kto szyje te mundury , może jakiś właściciel kasyna...?

    df (gość)

    Wartość przedmiotu zamówienia ma się nijak do ceny ofert, zapłacą tyle ile zaoferują dostawcy. Poza tym jeśli policja chce wydać mniej to może podać przy otwarciu ofert mniejszą kwotę i ta kwota będzie maksymalną za jaką kupią. Jeśli zaoferują więcej wykonawcy to można unieważnić postępowanie.

    dada (gość)

    To świadczy niezbicie, że w KGP pracują sami fachowcy. Potrafią liczyć i znają się na przetargach! WIĘCEK KASY NA TYCH FACHOWCÓW!!!!!!!

    grol (gość)

    za siedem setekspodnie tojakie one będą??? może zlote nici będą używać albo takie gówno zrobią jak na lato napisy zamiast być prasowane na materiał piwinny być wyszywane. Napewno zwiększyło by to wytrzymałość i zmniejszyło ilość reklamacji a tak za gówno zapłacili wielką kasę i mają wielkie śmierdzące g... z którym trzeba coś zrobić bo policjanci nie mogą chodzić z niekompletnym napisem na spodniach czy koszuli a niejest to spowodowane złym użytkowaniem. Ktos kasę niezłoą wziął za przetargi

    Zgul (gość)

    według cen zakupu. Spodnie za cztery stówy opłacają się per saldo lepiej od tych za stówę. Do tego kurtki, bluzy, koszule, buty, nawet gacie. I co roku ładnych parę tysiaków dodatkowo wpływa. Ale jak by co, to: "Bieda panie, pensje marne, prawie głodujemy". I z tego głodu muszą potem, biedactwa, na chorobowe iść (płatne 100%), żeby zdrówko podreperować, do głodowej pensyjki na lewo dorobić, żeby następnej mundurówki doczekać.

    xx (gość)

    spodnie po rynkowej wartości 70-100zł Policja kupuje za 427zł. ktoś tu zrobił ładny biznes.
    To samo było z komputerami. Sprzęt wartości ok 1500zł kupowali po 5 tys :D

    X (gość)

    I co oczywiscie nikt za to nieodpowiada - to pięknie rządzą pieniędzmi podatnika - w tym kraju brakuje odpowiedzilności urzedasów za błędne decyzje!!!!!!!!!!!!!!!!!