Rugbyści Posnanii (w zielono-żółtych koszulkach) byli w sobotę zdecydowanie słabsi od rywali z Łodzi

Rugbyści Posnanii (w zielono-żółtych koszulkach) byli w sobotę zdecydowanie słabsi od rywali z Łodzi (© S. Seidler)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Występująca w obecnym sezonie bez zawodników z Ukrainy drużyna rugbystów Posnanii pozostaje jedynym zespołem, który w rozgrywkach ekstraligi nie odniósł jeszcze zwycięstwa. W sobotę poznaniacy otrzymali surową lekcję od mistrza Polski Blach Pruszyński Budowlanych Łódź, przegrywając na własnym stadionie 0:58 (0:25) i nadal zamykają tabelę z zaledwie jednym punktem zdobytym na inaugurację w spotkaniu z Juvenią w Krakowie.

Sobotni mecz od początku do końca był jednostronnym widowiskiem. Zawodnicy Posnanii walczyli bardzo ambitnie, ale ich poczynania ograniczały się w zasadzie do desperackiej defensywy. O zdecydowanej przewadze mistrzów Polski dobitnie świadczy chociażby fakt, że w pierwszym kwadransie poza jednym autem poznaniacy tylko raz zdołali przedostać się na połowę rywali.

Łodzianie objęli prowadzenie już w szóstej minucie, kiedy rzut karny wykorzystał Sebastian Łuczak i później systematycznie powiększali przewagę. Już do przerwy przyjezdni mieli na koncie cztery przyłożenia i zapewniony punkt bonusowy.

Najlepszy okres gry poznaniaków to początek drugiej odsłony, gdy na boisku pojawił się jako zawodnik trener Posnanii Dominik Machlik. W miarę upływu czasu rugbyści Posnanii zaczęli jednak opadać z sił, co dobrze grający mistrzowie Polski skrzętnie wykorzystali.

Łodzianie do końca starali się uzyskać jak najkorzystniejszy rezultat i jeszcze tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra zdobyli kolejne 7 punktów pieczętując efektowne, w pełni zasłużone zwycięstwo.

W końcówce skromna kilkuuosobowa grupka sympatyków Budowlanych, i tak głośniejsza od kibiców Posnanii, zaczęła nawet zachęcać swych pupili by.... pozwolili poznaniakom zdobyć honorowe punkty.

Na dobrą sprawę poznaniacy przez cały mecz nie mieli nawet okazji do zdobycia punktów. To prawda, że podopieczni Dominika Machlika do końca próbowali walczyć, byli jednak zdecydowanie słabsi. Kilka akcji zapowiadało się ciekawie, ale za każdym razem brakowało dokładnego ostatniego podania, które otworzyłoby drogę do pola punktowego rywali, które w zasadzie ani razu nie było w tym spotkaniu poważniej zagrożone.

Posnania - Blachy Pruszyński Budowlani Łódź 0:58 (0:25)
Posnania:
Wyrwas, Strek, Adamczyk, Stangeri, Nowak, T. Gruszczyński. Krysztofiak, Borowczak, Korotkiewicz, Sieńczak, Bosiacki, J. Gruszczyński, Jakubowski, Chwaszcz, Korek oraz Szukała, Machlik, Zdun, Michalczyk, Borowski, Paszczak.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!