Rażące naruszenie prawa i przekroczenie uprawnień – takie zarzuty miał wczoraj usłyszeć były burmistrz Szamotuł Jacek G., jego ówczesny zastępca Jaromir Z. i były gminny urbanista Tomasz S. Wszyscy trzej mieli bowiem zasiąść na ławie oskarżonych w szamotulskiej „aferze gruntowej”. Mieli, ale nie zasiedli. Jaromir Z. i Tomasz S. w Sądzie Rejonowym w Szamotułach się nie pojawili. Pojawił się natomiast Jacek G., ale jego obrońca złożył wniosek z prośbą o przełożenie rozprawy, gdyż on nie zdążył się zapoznać z aktami sprawy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

– W celu umożliwienia obrońcy oskarżonego zapoznania się z aktami, sąd postanowił wniosek przyjąć – oświadczył sędzia prowadzący sprawę, Paweł Legawiec. Jako termin rozpoczęcia procesu wyznaczył dzień 7 grudnia.

Przypomnijmy. Zaczęło się od wniosku jednego z mieszkańców gminy Szamotuły, który postanowił przekształcić ziemię rolną na budowlaną. Chodziło o sześć ha we wsi Przecław i Lulinek. Urząd wniosek zaakceptował. Właściciel ziemi podzielił całość na 99 małych działek i na każdą z nich dostał od Urzędu Miasta warunki zabudowy. Sprawą zajęła się wówczas prokuratura. Jej zdaniem doszło do „rażącego naruszenia prawa”.

– Zgodę na przekształcenie ziemi rolnej III klasy, której powierzchnia przekracza pół hektara, musi wydać minister rolnictwa – tłumaczył Paweł Gry-ziecki, prokurator rejonowy w Szamotułach. – Urząd nie zapytał go o zdanie. Ponadto szamotulscy urzędnicy przyłożyli rękę do próby ominięcia prawa i pozwolili na podział gruntu na kilkadziesiąt małych działek. Oskarżeni nie przyznają się do winy.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!