Właścicielkę prężnej wielkopolskiej firmy pochowano na cmentarzu w Tłokini Kościelnej

Właścicielkę prężnej wielkopolskiej firmy pochowano na cmentarzu w Tłokini Kościelnej (© E. Bielewicz)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wielka Brytania robi wszystko by nie wydać Iana Griffina podejrzanego o zabójstwo swojej partnerki, pochodzącej spod Kalisza, Kingi Legg. Od kilku miesięcy brytyjski sąd nie może się zdecydować czy angielski przedsiębiorca powinien zostać przekazany francuskiemu wymiarowi sprawiedliwości i osądzony. Zdaniem specjalistów Wielka Brytania będzie jeszcze długo grać na zwłokę.

- Brytyjczycy zrobią wszystko by nie wydać szybko swojego obywatela. Będą żądać od Francji mocnych dowodów, powoływać się na słabą kondycje psychiczną podejrzanego - mówi Mariusz Paplaczyk, poznański adwokat, który reprezentował przed brytyjskim sądem Jakuba T., Polaka skazanego za gwałt na Brytyjce. Jego zdaniem nawet przy licznych dowodach obciążających Griffina decyzji tamtejszego sądu nie da się przewidzieć, a procedura wydania obywatela francuskiemu wymiarowi sprawiedliwości może trwać nawet kilkanaście kolejnych miesięcy.

- Najczęstszym argumentem jest depresja, czy też inne przypadłości psychiczne, które uniemożliwiają według Brytyjczyków rozpoczęcie rzetelnego procesu ich obywatela za granicami ojczyzny - tłumaczy Mariusz Paplaczyk. - Z dużym prawdopodobieństwem procedura o wydanie Griffina będzie się toczyć pod warunkiem, że będzie on odpowiadał z wolnej stopy - dodaje adwokat.

Francja czeka od czerwca na realizację europejskiego nakazu aresztowania. Griffin ma odpowiadać za morderstwo. Najpierw jednak postanowienie w tej sprawie musi wydać sąd w Anglii. Tymczasem biegli badający podejrzanego uznali, że stan psychiczny Griffina nie pozwala mu na uczestniczenie w rozprawach. Podczas pierwszej z nich, która odbyła się dwa dni po zatrzymaniu 40-latka, mężczyzna odmówił zgody na opuszczenie Wielkiej Brytanii. Na drugiej nie pojawił się już wcale.

Anglik przebywa w więzieniu Wandsworth, ale były model i przedsiębiorca kiepsko znosi pobyt za kratami. Cały czas znajduje się on pod opieką tamtejszego zespołu psychiatrycznego. Kilka dni temu więzienny specjalista uznał, że stan podejrzanego o zabójstwo Polki pogorszył się. W związku z tym postanowiono skierować go do szpitala psychiatrycznego na specjalistyczne badania. Tam miałby przyjrzeć mu się między innymi specjalista do spraw narkomanii. Nie jest bowiem wykluczone, że Ian Griffin jest uzależniony od silnych leków antydepresyjnych. Swojego sprzeciwu przeciwko takiemu obrotowi sprawy nie wyraziła obecna przed sądem przedstawicielka francuskiej prokuratury.

Najprawdopodobniej choroba jest tylko zasłoną dymną i próbą uniknięcia konsekwencji przed sądem. Kolejne posiedzenie w sprawie wydania Griffina zostało odroczone do 11 września. Być może wówczas okaże się, czy skomplikowana procedura wydania Brytyjczyka Francuzom dojdzie wreszcie do skutku. Kolejną przeszkodą może być też fakt, że francuski wymiar sprawiedliwości jest reprezentowany przed brytyjskim sądem jedynie przez urzędników. Na rozstrzygnięcie czekają bliscy zamordowanej Kingi Legg, którzy unikają jednak wszelkich komentarzy.

Do okrutnej zbrodni doszło pod koniec maja właśnie w stolicy Francji, w luksusowym hotelu Bristol. Mimo zarządzonej obławy, sprawca zdołał jednak uciec do Wielkiej Brytanii. Na podstawie europejskiego nakazu aresztowania został on zatrzymany 1 czerwca po tygodniu intensywnych poszukiwań. Griffin ukrywał się w lesie niedaleko posiadłości swoich rodziców. Natychmiast trafił za kratki.

Robiła interesy na pomidorach
Kinga Legg była właścicielką bardzo dobrze prosperującego przedsiębiorstwa zajmującego się eksportem pomidorów. Jej firma w podkaliskim Opatówku dostarcza warzywa między innymi do restauracji McDonald's, czy supermarketów Tesco w Wielkiej Brytanii. Zabójstwo kobiety odbiło się szerokim echem w całej Europie. Sprawę szeroko opisywały brytyjskie media, które wysyłały nawet swoich korespondentów do rodzinnej wsi bizneswoman.
Ian Griffin był kolejnym mężczyzną w jej życiu, z którym planowała ułożyć sobie przyszłość. Razem mieszkali w niewielkiej elitarnej miejscowości w hrabstwie Surrey, gdzie ceny posiadłości liczone są w milionach złotych. Ich związek był jednak bardzo burzliwy. Griffin uchodził za przedsiębiorcę, ale faktycznie bardzo kiepsko mu szło w interesach.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: