Wioślarskie mistrzostwa świata na torze regatowym Malta, wkraczają w decydującą fazę. Dzisiaj i jutro zostaną rozegrane wyścigi półfinałowe, w których wystąpi osiem polskich osad. W sobotę i niedzielę, poznamy medalistów światowego czempionatu.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wczoraj jeszcze trzy polskie osady walczyły o awans do półfinału, albo w przypadku kobiecych i męskich ósemek – do finału. Jeszcze przed rozpoczęciem poznańskich zawodów Bogdan Gryczuk – dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich – pytał kiedy męska ósemka ma zdobyć medal, jeśli nie u siebie w kraju? Przypomnijmy, że ta polska osada podczas ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Atenach wywalczyła piąte miejsce i teraz nadszedł już chyba czas na coś więcej.

Po nieudanych eliminacjach, wczoraj podczas repesażu biało--czerwoni byli nie do poznania. Co prawda po 500 metrach Polacy zajmowali trzecią lokatę, ale potem było już tylko coraz lepiej. W doskonałym tempie męska ósemka dopłynęła do mety z czasem 5.29,72, i do finału A mistrzostw świata. Za Polakami finiszowali Włosi i obie osady będą walczyły o medale. Wojciech Gutorski, Mikołaj Bur-da (obaj Lotto Bydgostia WSG Bank Pocztowy Bydgoszcz), Sławomir Kruszkowski, Michał Szpakowski (obaj AZS UMK Energa Toruń), Piotr Hojka (AZS AWF Gorzów Wlkp.), Marcin Brzeziński (WTW Warszawa), Krystian Aranowski, Rafał Hej-mej, sternik – Daniel Trojanow-ski (wszyscy Zawisza Bydgoszcz), po przepłynięciu linii mety unieśli ręce w geście triumfu. Naprawdę polscy zawodnicy ciężko zapracowali na to zwycięstwo. – Jesteśmy u siebie. Naszym startom przyglądają się kibice, znajomi, rodziny czy koledzy z klubów. Czuliśmy presję. Jest ona kilka razy większa, niż gdybyśmy brali udział w regatach zagranicznych. To wszystko jednak dodało nam skrzydeł. Po eliminacjach, byliśmy głęboko na dnie i trzeba było coś robić. Naprawdę popłynęliśmy przyzwoity wyścig. Rytm, jaki złapaliśmy po starcie był dobry. Nie traciliśmy dystansu. Najpierw odpadli Australijczycy, potem okazało się, że sił zabrakło Amerykanom. Następnie łyknęliśmy Włochów. Nasza jazda była bardzo dobra i dlatego pozwoliła zanotować zwycięstwo – mówił jeden z członków ósemki Sławomir Kruszkowski.


Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!