Burmistrz Piotr Hojan: "Życie nauczyło mnie, żeby do obietnic podchodzić z dystansem"

Ania Borowiak
Ania Borowiak
Wtorkowa wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Grodzisku Wielkopolskim była okazją do wręczenia samorządowcom czeków z rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych. Łącznie w skali całego kraju to 6 mld zł. Wsparcie ma być bezzwrotne. Na razie jednak nie ma podstaw prawnych, bo sam fundusz nie istnieje. Wręczane promesy to jedynie obietnice.

Ostatnie dni kampanii prezydenckiej przed drugą turą wyborów są niezwykle intensywne. Politycy jeżdżą po całym kraju. Podczas tych wizyt, przedstawiciele partii rządzącej, wręczają samorządowcom czeki, które mają być odpowiedzią na straty poniesione w czasie pandemii koronawirusa.

- To wsparcie jest do zastosowania na te cele, które dla państwa są najważniejsze. To może być basen, szkoła, chodnik, droga, wkład własny do realizacji jakiegoś większego projektu- mówił Morawiecki podczas spotkania z samorządowcami.

W ramach Funduszu, który ma pomóc samorządom w realizowaniu lokalnych inwestycji w czasach koronawirusa, do gmin i powiatów w całej Polsce ma trafić w sumie sześć miliardów złotych. Problem w tym, że są to na razie „czeki” bez pokrycia, bo inicjatywa nie przeszła jeszcze przez parlament. Pieniądze mają być przyznawane gminom i powiatom w formie przelewów, na ich wniosek. Taka możliwość pojawi się najwcześniej 15 lipca.

Burmistrz Piotr Hojan do całej sprawy podchodzi ostrożnie. - Życie nauczyło mnie, żeby do obietnic podchodzić z dystansem. A planować wydatkowanie tylko tych pieniędzy, które fizycznie mam na koncie- mówi. Zapytany o ewentualne plany dotyczące rozdysponowania środków podkreśla, że możliwości jest wiele, wcześniej jednak trzeba obiecane fundusze otrzymać. - Dokumentacji mamy pełne szafy, więc nie będzie to dla nas problem. Trzeba jednak pamiętać, że w związku z pandemią jesteśmy już stratni na podatkach mniej więcej o pół miliona złotych, które nie wpłynęły do gminnej kasy. We wrześniu czeka nas również podwyżka dla nauczycieli, na którą będziemy musieli wygospodarować milion złotych. Nie dostaniemy na to żadnych środków, koszty spadną na samorząd- wyjaśnia P. Hojan.

Burmistrz nie ukrywa, że cel wizyty premiera w Grodzisku jest dla niego oczywisty. - Gdyby to nie był czas wyborczy, to pewnie pan premier by się do nas nie pofatygował. Mamy taki a nie inny moment, co jest odpowiedzią na każde pytanie w tej sprawie. Każdy niech sobie przemyśli to zgodnie z własnym sumieniem.

Mateusz Morawiecki gościł w Grodzisku Wielkopolskim

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Dodaj ogłoszenie