Grodzisk: niesmak po turnieju piłkarskim - nie dla nich ta kiełbasa

Anna Wyrwa-Sadowska
Błażej Kluczyk, który tego dnia dowodził drużyną Dyskobolii Intermarche:   - Powiem wprost poczuliśmy się upokorzeni takim potraktowaniem
Błażej Kluczyk, który tego dnia dowodził drużyną Dyskobolii Intermarche: - Powiem wprost poczuliśmy się upokorzeni takim potraktowaniem AWY
Piłkarze Dyskobolii Intermarche upokorzeni po tym, jak ich potraktowano na turnieju organizowanym pod patronatem Burmistrz Grodziska

W sobotę, 15 sierpnia, na boisku w Ptaszkowie odbył się turniej piłkarski, w którym udział wzięły cztery drużyny ze Zdroju, Ptaszkowa, Delligsen i grodziska Dyskobolia Intermarche. Biało-zieloni zdobyła pierwsze miejsce. Niestety radość ze zwycięstwa przyćmiła niemiła sytuacja. Jak czytamy na profilu Dyskobolii na FB: „(...) Po tym jak nasi zawodnicy zdominowali turniej biegając za piłką w skwarze lejącym się z nieba, zastali bardzo bogato zastawione stoły pod szatniami obiektu w Ptaszkowie. Po kilku godzinach wysiłku w niezbyt sprzyjających warunkach atmosferycznych usłyszeli jednak... STOP! Te kiełbaski i napoje są tylko dla gości z Niemiec! Nie ruszać!(...) - czytamy między innymi. - „(...) Chłopacy w tym dniu mogli zająć się wieloma innymi sprawami na czele z wylegiwaniem się nad okolicznymi jeziorami. Skorzystali z zaproszenia. Dali dobrą piłkę w upale. Reprezentowali Grodzisk. A po tym wszystkim żałowano im kawałka kiełbasy i pajdy chleba. BO TO DLA GOŚCI Z NIEMIEC !!! Ciekawe wobec tego kto na kolejnym tego typu turnieju będzie reprezentować Grodzisk i zgrywać błazna przed PARTNERAMI Z NIEMIEC”- napisano.

Skontaktowaliśmy się z Błażejem Kluczykiem, który tego dnia dowodził drużyną Dyskobolii Intermarche. - Powiem wprost poczuliśmy się upokorzeni takim potraktowaniem. Ten dzień mógł każdy z nas spędzić inaczej, ale postanowiliśmy reprezentować nasz klub, wsparliśmy nawet zawodnikami inną z drużyn, żeby turniej jakoś wyglądał. Daliśmy z siebie wszystko i cieszyliśmy się z otrzymanego Pucharu. Niestety, co co spotkało nas po turnieju spowodowało, że już nigdy nie weźmiemy w nim udziału. Jak można było pożałować chłopakom kiełbasy, nie pomyśleć, że może poczęstunek należy się wszystkim uczestnikom turnieju, a nie tylko gościom z zagranicy. Czy tak powinna wyglądać gościnność? Chłopacy byli bardzo rozżaleni. To już nie chodzi o tę kiełbasę, ale o sam fakt, że do gry byliśmy dobrzy, ale już do wspólnego posiedzenia przy stole to nie. Przykro nam. Wcześniej tak nie było - stwierdził.

W sprawie skontaktowaliśmy się z burmistrzem Henrykiem Szymańskim, ale usłyszeliśmy, ze turniej organizowany był przez Marka Łukarskiego z urzędu, który akurat ubiegły tydzień był na urlopie. Pan burmistrz wręczył tylko puchar, a na poczęstunku nie był. Jak wyjaśniła jego rzecznik - Marta Gajdzińska, wcześniej nie było nigdy poczęstunku dla wszystkich uczestników, a goście z Delligsen byli z daleka. - Trzeba było ich ugościć
- stwierdziła. W ratuszu uważają, że żadnego faux pas nie było.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie