Izba Historii w Śniatach: Wyjątkowe miejsce, w którym pielęgnuje się lokalną historię

Anna Borowiak
Anna Borowiak
Izba Historii powstała w 2002 roku i przez te wszystkie lata, staraniem wielu ludzi, zgromadzono w niej około 5 tysięcy eksponatów. To miejsce wyjątkowe, w którym pielęgnuje się pamięć o poprzednich pokoleniach, które tworzyły historię tego regionu. Stawia się tu nie tylko na działalność muzealną, ale i edukacyjną.

Izba Historii w Śniatach powstała z okazji 700-lecia wsi. Jej urządzeniem zajęła się m. in. Anna Zalewska, ówczesna dyrektor przedszkola. Dziś miejscem tym opiekuje się Paweł Michalski, który przybliża najmłodszym mieszkańcom dawne tradycje, starając się, by pamięć o minionych pokoleniach była wciąż żywa. W trakcie cotygodniowych spotkań dzieci poznają lokalną historię.

"Za każdym eksponatem stoi człowiek"

- Każde spotkanie zaczyna się krótkim opowiadaniem o przedmiotach, które znajdują się w Izbie. W ten sposób przybliżamy dzieciom nieco historii tego regionu. Eksponatów mamy około 5 tysięcy - mówi Paweł Michalski.

Właśnie trwa ich inwentaryzacja. To proces niezwykle pracochłonny, ale jednocześnie potrzebny. Dlaczego?

- Mamy mnóstwo ciekawych wiadomości o tym, od kogo pochodzą te przedmioty. Za każdym eksponatem stoi człowiek. Jeśli wiemy, kto go używał, to jego historia jest wciąż żywa.

To praca, która pewnie szybko się nie skończy, bo mieszkańcy wciąż przynoszą do Izby nowe eksponaty. I to cieszy najbardziej, bo miejsce, gdzie pielęgnuje się pamięć o lokalnej historii, wciąż żyje. - Przykro byłoby nam, gdyby pamiątki historyczne opuszczały ten teren lub trafiały do kosza- zauważa Paweł Michalski. W czasie prowadzenia inwentaryzacji sięga również do historycznych kronik i dokumentów.

- Dzięki temu dowiadujemy się, jakie kiedyś panowały zwyczaje i tradycje. Później stopniowo możemy odtwarzać to z dziećmi podczas zajęć.

"Warto docenić lokalną historię"

Dumą izby są kuchenne makatki tym bardziej, że moda na to, czym kiedyś nasze babcie ozdabiały domy, powoli wraca. Pośród eksponatów znajdziemy również wiele narzędzi, które dawniej ułatwiały życie mieszkańcom. I choć dziś pewnie trudno wyobrazić nam sobie ręczną wiertarkę, pranie na tarce czy siudy, czyli zakładane na ramiona nosidła do wody - tak kiedyś wyglądała rzeczywistość.

- Możemy oczywiście odwiedzać muzea w Poznaniu czy Warszawie. Czasami warto jednak docenić lokalną historię, którą tworzyli nasi rodzice, dziadkowie i poprzednie pokolenia mieszkańców tego regionu.

W Izbie znajdziemy również piękny wiklinowy wózek, sztandary organizacji, które kiedyś działały w okolicy, a nawet książeczkę do nabożeństwa z 1899 roku.

- Ktoś jej używał, może się z niej modlił, a może uczył się z niej języka polskiego. Zainteresowanie dzieci i młodzieży tym, co było kiedyś, buduje naszą przyszłość. Młodsze pokolenia chętnie poznają historię, a te codzienne przedmioty, których kiedyś używano, robią na nich duże wrażenie.

"Eksponaty pochodzą w większości od mieszkańców okolicy"

W Izbie nauka odbywa się przez zabawę. To alternatywa dla czasu spędzonego przed ekranem komputera. Działa od 2002 roku, choć w nowej siedzibie od niespełna 3 lat. Eksponaty pochodzą w większości od mieszkańców okolicy. Jest ich tak dużo, że cztery pomieszczenia, przestają powoli wystarczać. Ma to jednak swoje plusy.

- Dzięki temu ekspozycja jest wymienna. Mamy też wiele pomysłów, chcemy przy Izbie stworzyć ogródek z wierzbowym wigwamem. Ma to być przestrzeń twórcza dla dzieci- wyjaśnia nasz rozmówca.

Izba Historii w Śniatach otwarta jest w każdy czwartek w godzinach od 16 do 17 oraz w jedną niedzielę w miesiącu. Można również zadzwonić do Centrum Kultury i umówić się na inny termin.

W czwartki w Izbie prowadzone są zajęcia dla dzieci w wieku od 3 do 8 lat. Udział w nich może wciąć każdy. W tym miejscu nauka i zabawa przeplatają się ze sobą.

- Zajęcia oparte są o szeroko rozumianą tradycję ludową. Robiliśmy już lalki z "czegokolwiek", nawiązując do zabawek, którymi kiedyś bawiły się dzieci. Dawniej niewiele osób było stać na to, by kupować je w sklepach. Wykorzystywano patyki, resztki materiałów i wszystko to, co można było znaleźć w domach. Bazując na tych dawnych zwyczajach dzieci miały okazję stworzyć niepowtarzalne zabawki- wyjaśnia Paweł Michalski.

Kolejne zajęcia były poświęcone robieniu zabawek z masy solnej. Przygotowywano również marzannę z ekologicznych materiałów.

Izba Historii w Śniatach zachowuje pamięć o lokalnej historii.

- Ratowaliśmy już eksponaty ze śmietnika, dając im drugie życie. Bardzo cieszymy się z każdego przedmiotu, który podarowali nam mieszkańcy. Chcemy tworzyć to miejsce razem z nimi.

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Dodaj ogłoszenie