Miał być nowy zakład pracy, a od czterech lat jest cisza. Co z Aleją Wiśniową?

Ania Borowiak
Ania Borowiak
archiwum Grupy HASCO
Mieszkańcy Grodziska Wielkopolskiego, ale i okolicznych miejscowości, z niecierpliwością czekają na kolejne informacje dotyczące budowy nowego zakładu pracy w naszym mieście. Niestety tych na próżno szukać. Na zadane pytania otrzymaliśmy enigmatyczną odpowiedź inwestora. Niewiele o sprawie wie również burmistrz, który przyznaje otwarcie, że choć bardzo chciałby, by powstały nowe miejsca pracy, nic nie wskazuje, żeby w najbliższej przyszłości temat miał nabrać rozpędu.

W maju 2018 roku nastąpiło symboliczne odsłonięcie tablicy mającej zwiastować rozpoczęcie budowy nowego przedsiębiorstwa na terenie Grodziska Wielkopolskiego. Przy ulicy Poznańskiej, gdzie zlokalizowany miał zostać zakład produkcyjny, stanął symboliczny baner prezentujący działalność grupy HASCO. Jego integralną częścią jest również wizualizacja projektu firmy.

Mieszkańcy, którzy w zakładzie widzieli szansę na zmianę bądź znalezienie zatrudnienia, nie kryją swojego niepokoju, bo od tamtego czasu... nic się nie wydarzyło.

Przypomnijmy, że „Aleja Wiśniowa”, zgodnie z wcześniejszymi informacjami, miała powstać na terenie dawnych zakładów piwowarskich w Grodzisku Wielkopolskim. Nowy zakład produkcyjny miał przynieść nowe perspektywy i kilkadziesiąt miejsc pracy. Przedsiębiorstwo miało produkować soki, napoje i wodę mineralną. Zakład miał wytwarzać także piwo w nawiązaniu do tradycji naszego miasta.

Z pytaniem o to, czy plany są nadal aktualne, skierowaliśmy się do inwestora. Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, niewiele jednak wnosi do sprawy.

- Uprzejmie dziękujemy za przesłane do nas zapytanie i zainteresowanie budową. Wiemy, że dla mieszkańców jest ona bardzo ważnym tematem. Dlatego też, w momencie, gdy będziemy już mieli przygotowany komplet informacji dla prasy, udostępnimy go zainteresowanym mediom. Pozostajemy zatem w kontakcie - przekazała Dominika Kobiela, starszy specjalista ds. employer brandingu firmy Hasco-Lek.

Niewiele więcej o planowanej budowie nowego zakładu pracy wie również burmistrz Grodziska Wielkopolskiego. I choć Piotr Hojan przyznaje otwarcie, że liczył na powstanie miejsc pracy, na razie sprawa przycichła.

- Pozwoliłem sobie pojechać na początku mojej kadencji do prezesa. Wtedy zapewniał, że wszystko jest praktycznie gotowe, że szukają technologii. Niby wszystko było dograne, a później zapadła cisza. Gdy wybuchła pandemia uznałem, że odłożyli temat, bo skupili cały swój wysiłek w sferze farmaceutycznej, która jest główną gałęzią ich działalności - mówi burmistrz.

Lada moment od słynnego odsłonięcia tablicy upamiętniającej budowę miną cztery lata.

- Na ten moment nie mam żadnych sygnałów dotyczących dalszych planów. Jestem gotów do rozmów w każdej chwili, ale nie chciałbym znów usłyszeć tych samych argumentów o poszukiwaniu linii technologicznej. Ile można jej szukać? Niby wszystko było zapięte na ostatni guzik, ale ten guzik trzeszczy już trzeci rok. Mam wrażenie, że pomysł tej budowy po prostu nie był w TOP 5 ich priorytetów. Nie zmuszę ich do budowy, choć bardzo chciałbym, żeby w Grodzisku powstały nowe miejsca pracy - podkreśla Piotr Hojan.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Wróć na grodzisk.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie